Posted on Maj 25 by Marta Sinilo

— Baliland

  Na chorobę „Bali” zapadłam bardzo dawno temu. Było to jeszcze wtedy, gdy  pracowałam jako główna projektantka dla jednej z firm odzieżowych. Dużo czasu spędzałam wówczas w Azji, głównie w Chinach. W firmie zajmowałam się głównie produkcją, więc większość z tych wypraw miała charakter stricte biznesowy. Już wtedy byłam zakochana w Indonezji read more

/ no comments
Posted on Październik 25 by Marta Sinilo

— New York state of mind

  W tym wyjeździe do Nowego Yorku nie byłoby nic nadzwyczajnego, oczywiście poza misją przygotowania sesji okładkowej do Harper’s Bazaar z top modelką Kasia Struss, gdyby nie paraliżująca miasto śnieżyca. To i kilka innych czynników sprawiło, że zapamiętam ten wyjazd do końca życia.    This trip to New York wouldn’t have been anything read more

/ no comments
Posted on Sierpień 21 by Marta Sinilo

— Oko na Maroko

        Do Maroka wyruszyłam prosto ze spotkania z marką F&F w Londynie. Z zatłoczonego i zabieganego  Regent Street prosto na gwarne targowiska w Casablance. Na lotnisku czekał już na mnie mój chłopak z wynajętym samochodem. Stamtąd od razu popędziliśmy na kolację prosto do Rick’s Cafe, która jest tylko imitacją read more

/ no comments
Posted on Sierpień 14 by Marta Sinilo

— Monaco is always a good idea!

      Jakiś czas temu okazało się, że mój dawny asystent, a dziś serdeczny przyjaciel przeprowadza się na rok do Monaco. Został poproszony o pomoc w przygotowaniu wystawy o Josephine Baker w tamtejszym Muzeum Sztuki Współczesnej. Nauczona już doświadczeniem wiem, że należy z takich zaproszeń korzystać szybko, bo czas leci nieubłaganie read more

/ no comments
Posted on Grudzień 07 by Marta Sinilo

— Perfect Escape!

  W zeszłym roku w grudniu wyjechaliśmy z Michałem do Tajlandii. Powrót przewidziany był na 24 tego grudnia i tak naprawdę oboje prosto z lotniska jechaliśmy na rodzinne wigilie, byliśmy więc już w gwiazdkowym nastroju. Słuchanie świątecznych piosenek w upale wśród plam i tropików było nawet zabawne. Na śniadanie jedliśmy tajskie kluski przy read more

/ no comments