unnamed-2-copy

 

W tym sezonie przekrój przez trendy był naprawdę szeroki. Każda z nas mogła znaleźć coś dla siebie.  Z jednej strony powrót lat 80′, szerokich ramion i oversizowych bluz, czyli fasonów totalnie niesprzyjających kobiecej sylwetce. Natomiast z drugiej zatrzęsienie przepięknych, uroczych i dziewczęcych sukienek, które charakteryzowały dwie rzeczy: falbany i odkryte ramiona.

Trend ten totalnie opanował rynek odzieżowy. Kojarzycie scenę z „Diabeł ubiera się u Prady”, kiedy Miranda Priestley tłumaczy niedoświadczonej Andrei jak to błękitne, lazurowe i modre paski i sukienki najpierw pojawiają się na wybiegach najlepszych projektantach, później w redakcjach, sieciówkach by na końcu dogorywać na wyprzedażach w dyskontach? Mniej więcej tak właśnie wygląda cykl trendów w rzeczywistym świecie. Z odkrytymi ramionami było jednak zupełnie inaczej.

Wariacje na temat bluzek i sukienek z odkrytymi ramionami przerosły moje najśmielsze oczekiwania. Były dosłownie wszędzie!

Sieciówki nie czekały do następnego sezonu, od razu przystąpiły do ataku. Dziewczyny je pokochały, a na ich temat rozpisywał się nawet Washington Post. Ja zdecydowałam się na sukienkę Roberto Cavalli. Jednak róż, falbany i odkryte ramiona to dla mnie za dużo słodkości, więc żeby nie skończyć jak ptyś i przełamać tą stylizację postawiłam na wysokie, czarne kozaki za kolano. Jeszcze tylko małe puzderko w rękę i oczywiście spóźniona pędzę na randkę z chłopakiem.

 

okladka-copy

 

This season the span of trends was really wide. Each one of us could find something right for herself. On one side of the range we had the return of the 80s, with broad shoulders and oversize blouses, also known as a style that is totally unfavorable to female shapes. While on the opposite side of the spectrum we saw beautiful, charming girlish dresses, characterized by two features: ruffles and off shoulders.

This trend completely took over the fashion industry.Do you remember that scene from ‘The Devil Wears Prada’ when Miranda Priestley explains to an inexperienced Andrea how, blue, azure and cerulean belts and dresses first appear on the catwalk of top designers, only to then trickle down into editorial offices, finally landing within clothes chain stores as sale items. In fact, this trend cycle looks more or less the same in the real world. With bare shoulders, however, it was quite a different story.

Variations on blouses and dresses, all with bare shoulders surpassed my wildest expectations. They were everywhere!

And chain stores did not wait until next season, they immediately followed suit and joined the attack. Girls fell in love with them, and this trend was even picked up by the Washington Post. I decided on a dress by Roberto Cavalli. Though the pink, the ruffles and the bare shoulders together is all too sweet for me; so to avoid ending up looking like a cream puff, and to ‘break up’ the outfit, I paired the dress with a pair of black thigh high boots. A small clutch as a final touch, and off I go, rushing late, to a date with my boyfriend.

 

unnamed-1-copy

 

fot. Mateusz Tyszkiewicz

— Follow me on Instagram

Error: Access Token is not valid or has expired. Feed will not update.
This error message is only visible to WordPress admins

There's an issue with the Instagram Access Token that you are using. Please obtain a new Access Token on the plugin's Settings page.
If you continue to have an issue with your Access Token then please see this FAQ for more information.

— Related Posts
Posted on Listopad 23 by Marta Sinilo

— W krainie Newbie lovers!

  Ok. Na samym początku mojej przygody z ciuszkami dziecięcymi popełniałam masę błędów. Moje przyzwyczajenia z pracy okazały się tutaj mało pomocne, a nawet tragiczne w skutkach. Wielokrotnie stylizowałam sesje zdjęciowe reklamowe i kampanie z dziećmi. Kierowaliśmy się wówczas względami estetycznymi, czyli przede wszystkim, żeby wyglądało ładnie i fajnie! Powinnam się wtedy read more

/ no comments
Posted on Listopad 13 by Marta Sinilo

— Zabezpieczony: DIOR

Brak zajawki, ponieważ wpis jest zabezpieczony hasłem.

/ no comments