W końcu mamy wiosnę! Może jeszcze nie do końca tę prawdziwą i słoneczną, ale i tak już wszyscy zaczęliśmy wymieniać zimowe kurtki na letnie, wyciągać zwiewne spódnice i chować kozaki do szaf. Dziś będzie jednak o trochę innej garderobie niż zazwyczaj – o garderobie zapachowej.

Wiosna to idealny czas dla każdego perfumoholika, ponieważ z jednej strony dalej pogoda sprzyja cięższym i otulającym zapachom, a z drugiej możemy się już cieszyć letnimi i energetycznymi perfumami. I mimo, że wszelkie schematy są mi obce i nie przestrzegam reguł związanych z tym, co można nosić i czego używać daną porą roku, to jednak mam kilka zapachów, które sama zaszufladkowałam i wyciągam je jedynie wiosną. 
Zobaczcie bez jakich zapachów nie wyobrażam sobie wiosny!
 
 
 
Premier Figuier marki L’Artisan Parfumeur to odwzorowanie zapachu świeżej, soczystej figi zerwanej prosto z drzewa. Już pierwsze psiknięcie przenosi mnie do wspomnień moich wycieczek po Grecji, Hiszpanii i Włoszech i za każdym razem momentalnie poprawia mi humor. Po  energetycznym i rześkim początku, Premier Figuier stają się trochę spokojniejsze i bardziej subtelne. Idealnie pasują na spacery w wiosennych promieniach słońca!
 
 
 
 
Pierwsze perfumy marki Miu Miu urzekły mnie na początku flakonem i reklamą, jednak ku mojemu ogromnemu zadowoleniu sam zapach okazał się równie niebanalny jak jego opakowanie! To perfumy świeże, lekkie, bazujące na nutach białych kwiatów, które wręcz musują na mojej skórze! Ta duża dawka konwalii, jaśminu i róży, nie sprawia, że jest to babciny i duszący zapach, wręcz przeciwnie – Miu Miu to kompozycja bardzo nowoczesna i zadziorna.
 
 
Jak już przy kwiatach jesteśmy, to koniecznie muszę Wam opowiedzieć o kwiatowym zapachu Atelier Cologne – Rose Anonyme. Mimo wielu świeżych i lekkich zapachów w mojej kolekcji, jestem fanką raczej cięższych i bardziej zdecydowanych nut – nie straszna mi wanilia, kadzidło czy drzewo sandałowe. Dlatego też Rose Anonyme, to dla mnie idealny balans! Połączenie delikatnej i słodkawej róży z dymnym i suchym agarem (oud) jest niezwykle kobiece i intrygujące, w sam raz na wiosenną pogodę, która łączy elementy zimy i lata. 
 

 

I ostatni zapach na dziś – La Panthere marki Cartier. To perfumy wyraziste, eleganckie i złożone, zdecydowanie najlepiej sprawdzają się na wieczornych wyjściach i ważnych eventach. Podobno określa się je mianem szyprowych. Dla mnie są one z jednej strony zielone, z drugiej trochę kwiatowe, z odrobiną owoców. Na każdym etapie układają się zupełnie inaczej i właśnie za to lubię je najbardziej. Niesamowite jest to jak zapach może zaskakiwać i zachwycać!
Jestem niezwykle ciekawa jakich perfum Wy używacie wiosną, koniecznie dajcie mi znać!
 

At last spring has arrived! Maybe not exactly the real and sunny one, but at least we have all started changing our winter jackets for summer ones, pulling out light and airy skirts, and putting away boots into wardrobes. Today however, I will look at a little different wardrobe than usual — the dressing room of scents.

Premier Figuier by L’Artisan Parfumeur is the representation of the aroma of a fresh juicy fig picked straight from the tree. After just one spritz my memories take me back to my trips to Greece, Spain and Italy, instantly improving my mood. The top notes of Premier Figuier are energetic and brisk, though soon become quieter and more subtle. They are perfectly suited for walks in the spring sunshine!

 

The first fragrance of Miu Miu captivated me with their bottle and advertising, and to my great satisfaction the scent itself turned out to be as unconventional as its packaging! It’s a fresh, light fragrance, based on notes of white flowers, which literally fizz on my skin! The large dose of lily of the valley, jasmine and rose, surprisingly doesn’t make it a granny-like scent, on the contrary, the Miu Miu fragrance is a very modern and feisty composition.

 

On the subject of flowers I have to tell you about the floral scent of Atelier Cologne — Rose Anonyme. Despite the many fresh and light fragrances in my collection, I am fan of heavier and stronger scent notes — hence, I am not scared of vanilla, incense of sandalwood. That is why Rose Anonyme is, for me, the perfect balance! The combination of a sweet and delicate rose with smoky and dry agar-wood (oud) is extremely feminine and intriguing, besides being perfect for spring weather, which – as a season – combines elements of both winter and summer.

 

The last fragrance for today is La Panthere by Cartier. This scent is distinctive, elegant and complex, and definitely works best for evening outings and important events. Supposedly, it belongs to the family of ‘Chypre’ scents. For me it is verdant and leafy from one side, and slightly floral and fruity from the other side. The fragrance changes and develops completely differently at every stage and that is what I like most of it. It is incredible how smell can surprise and delight! I am extremely curious of what perfumes you use in the spring, do let me know!

 

 

 

— Follow me on Instagram
— Related Posts
Posted on Październik 12 by Marta Sinilo

— Lancôme

  Lancôme Teint Idole Ultra Wear Jesień się pojawiła za oknami i to jest moment, kiedy zawsze kupuję nowy podkład. Odcień mojej skóry jest o ton cieplejszy po wakacjach. Latem nie maluję się prawie wcale ale wraz z pojawieniem się września mój kalendarz aż do grudnia zapełnia się szeregiem spotkań, na których read more

/ no comments
Posted on Październik 02 by Marta Sinilo

— Monday Morning!

Od czasu kiedy w moim życiu pojawiły się dwie małe dziewczynki, plecak nabrał dla mnie zupełnie innego znaczenia! Córki Michała spędzają z nami masę czasu, weekendy i wyjazdy na wakacje należą do nas! Poza tym oczywiście pozostaje jeszcze szkoła i wszystkie mniejsze wyjazdy weekendowe!:)  Kanken to firma szwecka z wieloletnią tradycją. Pierwszy read more

/ no comments