Pamiętacie jak pisałam w zeszłe wakacje, że piżamy możemy nosić całymi dniami? Nawet na spotkania ze znajomymi czy do pracy. Kolejnym elementem garderoby, który z sypialni wychodzi na ulice jest kimono. Od tysiąca lat pozostaje w niezmienionej formie, lecz w te wakacje zaskakuje przepięknymi printami, a to wszystko z metką „made in Poland”. 

 

 

 

 

Niekwestionowaną zaletą kim0na jest jego uniwersalność. Możemy przewiązać się w talii i nosić je jako sukienkę lub zarzucić na plecy do gładkiej sukienki lub najzwyklejszego t-shirtu i jeansów. Pierwsze, w kolorze pierwszych promieni słońca, pierwszych upałów i pierwszych wiosennych miłości to kimono od Bodymaps. Żółty len to kwintesencja wakacyjnej garderoby. Marka specjalizująca się w strojach kąpielowych (te także polecam z całego serca) jest właśnie w fazie testowania prototypów okryć, które przydadzą się na nadbałtyckiej plaży, gdy tylko słońce zajdzie chmurami. Ja, Marta Siniło aka Fashionspy, przetestowałam i z czystym sumieniem mogę powiedzieć: Ewa, produkuj ich więcej! 

 

 

Ile macie w swojej szafie kreacji, które kupiłyście na wielkie wyjście lub specjalną okazję? Zakładam, że kilka. Ile z nich kupiłyście „żeby mieć po domu i ładnie wyglądać”? Przecież określenie „po domu” to przeciwieństwo słowa „ładne”.  Jeśli ubieramy się dla siebie, to dlaczego mamy pięknie wyglądać tylko poza drzwiami mieszkania? Z tego założenia wyszły założycielki Of Habit. Eksplozja kolorów, unikatowe wzory, uśmiech. Ubrania, które zostały zaprojektowane do wnętrz aż proszą się by pokazywać je szerszej publiczności.

 

Mimo tego, że za oknem jest coraz piękniej, a słońce dostarcza nam witaminy D każdego czasem dopadnie chandra. Moim lekarstwem w takich sytuacjach są nie lody czy czekolada, a kolor. Potężna dawka kolorowych ubrań potrafi naprawdę zmienić bieg moich myśli na naprawdę optymistyczne tory.  Kimono od Of Habit sprawdza się w takiej sytuacji wyśmienicie. 

 

 

Ponadczasowy wakacyjny trend? Oczywiście, że paski! W zeszłym roku nosiłam pasiaste koszule z odkrytymi ramionami, w tym stawiam na kimono. To moja alternatywa dla koszuli jeśli chodzi o casualowe stylizacje z jeansami i trampkami. Dziewczyny z Vanity Nap, bo to od nich mam to cudo, projektują także satynowe połyskujące nakrycia, które zamierzam przetestować podczas najbliższego wieczornego wyjścia. Złote lub srebrne kimono jako sukienka, bordowa szminka, małe puzderko w ręce i już! Siniło gotowa na bal!

 

 

Na koniec jeszcze kimono, od którego właściwie wszystko się zaczęło. Wielu moich znajomych pyta z której zagranicznej podróży go przywiozłam. Japonia, Marakesz? Otóż Bory Tucholskie! Kupiłam je lata temu w second handzie i jest absolutnie niezniszczalne . Często traktuję je nie tylko użytkowo, ale także jako element wystroju mojej sypialni.  Nie muszę go nosić by cieszyło moje oko pięknym printem – wystarczy, że zawiśnie na wysokiej ramie łóżka.

Niedługo wybieram się do Japonii i obawiam się niestety, że na tych kimonach nie poprzestanę. W te wakacje zdecydowanie idę w kimono! 

 

 

 

— Follow me on Instagram
— Related Posts
Posted on Październik 12 by Marta Sinilo

— Lancôme

  Lancôme Teint Idole Ultra Wear Jesień się pojawiła za oknami i to jest moment, kiedy zawsze kupuję nowy podkład. Odcień mojej skóry jest o ton cieplejszy po wakacjach. Latem nie maluję się prawie wcale ale wraz z pojawieniem się września mój kalendarz aż do grudnia zapełnia się szeregiem spotkań, na których read more

/ no comments
Posted on Październik 02 by Marta Sinilo

— Monday Morning!

Od czasu kiedy w moim życiu pojawiły się dwie małe dziewczynki, plecak nabrał dla mnie zupełnie innego znaczenia! Córki Michała spędzają z nami masę czasu, weekendy i wyjazdy na wakacje należą do nas! Poza tym oczywiście pozostaje jeszcze szkoła i wszystkie mniejsze wyjazdy weekendowe!:)  Kanken to firma szwecka z wieloletnią tradycją. Pierwszy read more

/ no comments