Przypominają babcine kapcie, panowie patrzą na nie krzywym okiem, skracają nogi, ale absolutnie nie wyobrażam sobie bez nich tegorocznych wakacji. Mule, bo o nich mowa to najmodniejsze buty tego sezonu. Kiedy trzy lata temu Gucci  na sezon jesień/zima 2015 zaproponował płaskie klapki z futerkiem świat mody oszalał na ich punkcie. Od tego czasu mule powoli pojawiały się na rynku, przyzwyczajając nas – klientów do  nowego modelu, by w tym sezonie stać się wielkim hitem i pojawić się w tysiącach różnych wariantów.

 

Na rozkwit tego obuwniczego trendu poza Gucci (który nota bene każdy pokazywany fason zamienia w hit) miała także marka No. 21, która znana jest z przepięknych pantofli z ogromną kokardą. Jednakże marką, która fason muli zamieniła w prawdziwe dzieła sztuki jest Sanayi 313. Ich buty to prawdziwy sztos! Jedynie ich cena (od 660 do 1250 euro) sprawia, że nie mam w swojej szafie przynajmniej 10 par.

 

 

Można by pomyśleć, że taki fason to absolutna nowość, że to nigdy wcześniej nie pokazywana alternatywa dla japonek czy balerinek. Nic bardziej mylnego. Nie chodzi mi bynajmniej, że w klapkach bez pięty chodziły nasze babcie czy mamy. Cofnijmy się dużo dużo bardziej wstecz…
Otóż nie wiem czy wiecie, ale mule to słowo wywodzące się  ze starożytnego Rzymu (!), gdzie używano zwrotu mulleus calceus,  które oznaczało czerwone lub fioletowe buty noszone przez sędziów najwyższych, a ich noszenie było wyznacznikiem wysokiej pozycji społecznej.  Szalenie popularne były także w XVIII wieku. Nosiła je m.in. Maria Antonina i Madame Pompadour. Do łask powróciły w latach 60., gdzie ukochała je sobie Marylin Monroe.  I dziś, w 2017 zaliczają kolejny come back. Oczywiście wykorzystując dotychczasowy fason, lecz dostosowany do współczesnej estetyki.

 

Moim zdaniem jest kilka powodów dla którego stają się obiektem pożądania. Raz –płaskie są ultra wygodne. Dwa – są pięknie zdobione i mogą zastąpić biżuterię. Hafty, naszywki, cekiny, przestrzenne żakardy – kombinacje się nie kończą. Oczywiście możecie wybrać też te bardziej stonowane  – zamszowe ze sprzączką lub z tłoczonej skóry. No i pasują do wszystkiego – casualowych stylizacji z dżinsami, garniturów do pracy, szortów i krótkich wakacyjnych sukienek.

 

 

 

They resemble granny slippers, men give them condescending glances, they shorten legs, but I absolutely cannot imagine this year’s holidays without them. Mules, if you haven’t yet figured it out, are this season’s most fashionable shoes. Three years ago Gucci presented a pair of flat mules with fur trimmings for their A/W 15 collection, and the fashion world went crazy for them. Since then, mules have slowly appeared on the market, and brands began getting us – the clients – accustomed to this new model, before it literally boomed into a fashion hit, in thousands of variations, this coming season.

 

Beside Gucci (which nota bene transforms every model into a sales hit), the evolution of this trend was likewise influenced by the brand No. 21, which is known for its gorgeous slippers with huge bows. Though the brand that turned mules into real works of art is Sanayi 313. Their shoes are absolutely fantastic! Only their price (between 660 to 1250 euro) is the reason why I don’t have at least 10 pairs in my closet.

 
One might think that this shoe style is an absolute novelty, an alternative to flip flop sandals and ballerina flats which had never been shown before. Nothing more wrong than that. By this I don’t intend the fact that our grandmothers and mothers wore backless flats. Instead let’s go back – in history – much, much more…
 
I don’t know if you know, but the word mule originates in Ancient Rome (!), where the phrase mulleus calceus, denoted red or purple shoes worn by judges of the highest rank, who wore these shoes as a signifier of their social status. Mules were also madly popular in the eighteenth century. They were worn among others by Madame de Pompadour and Marie Antoinette. They returned to grace in the 1960s when Marilyn Monroe fell in love with them! And today, in 2017 they are having yet another come back! Still in their former historical shape, they have been adjusted to modern aesthetics!
 
In my opinion there are several reasons why they are becoming an object of desire. Firstly, when flat, mules are ultra-comfortable! Secondly, they are beautifully decorated and can perfectly replace jewellery. Embroidery, patches, sequins and voluminous jacquards are just some of the possible never ending combinations. Of course you can also choose more subdued models — in suede with buckles or embossed leather. Ultimately they fit everything — casual outfits with jeans, work suits, shorts and short summer dresses. 
 

tekst: Nana

  • Iza

    Uwielbiam ten fason. Nosiłam takie od zawsze. Gorzej jak nadeszła zupełnie inna moda i trafić coś podobnego w sklepach graniczyło z cudem. Pamiętam koszmarne buty, które miały ścięty, kwadratowy nosek, te to dopiero skracały stopę. Pobożnym moim życzeniem pewnie będzie, żeby ten akurat trend nigdy nie wrócił. Właśnie ze względu na takie zmiany zamierzam kupić sobie kilka takich par na zapas 😀

— Follow me on Instagram
— Related Posts
Posted on Listopad 04 by Marta Sinilo

— Architektura koloru

Młodość rządzi się swoimi prawami. Więcej jej wolno i więcej jej się wybacza. To samo tyczy się młodych projektantantów. Studia i początki kariery to idealny czas na poszukiwanie swojej estetyki i odważne eksperymenty. Sprzedażowe podejście to jedno, ale to  pierwsze kolekcje pozwalają zaistnieć w środowisku i mediach, dlatego im bardziej spektakularnie, tym read more

/ no comments
Posted on Październik 27 by Marta Sinilo

— Wanted!

  Jak reagujecie gdy widzicie inną osobę w tym samym ubraniu co Wy? Kusząca oferta wszędobylskich sieciówek bezsprzecznie sprzyja takim sytuacjom. I może to z początku wyda wam się dziwne, ale ja te sytuacje szczerze uwielbiam.  Inspirują mnie. Każda z nas podchodzi do tego samego ubrania zupełnie inaczej i ma inny pomysł na read more

/ no comments