Większości z nas perfumy towarzyszą każdego dnia. Uwielbiam od czasu do czasu wpadać do małych, niszowych perfumerii i testować nowości. Ostatnio na zapachowy shopping wybrałam się z prawdziwą specjalistką – Zuzą Trafną – scent somellierem i aromamarketingowcem. Okazało się, że liczba popełnianych przeze mnie błędów jest ogromna. Gdyby nie spotkanie z Zuzką, pewnie do tej pory kupowałabym perfumy ze względu na flakon, promocyjną cenę lub naprędce wybrany zapach. 

 

Podstawowym błędem, podczas wizyty w drogerii, jest testowanie zbyt wielu perfum na raz. Po piątym czy szóstym zapachu nasz nos zaczyna wariować i nie jesteśmy w stanie określić czy dane perfumy rzeczywiście nam odpowiadają. Powąchanie kawy, którą często widujemy w perfumeriach też nam nie pomoże. To klasyczny mit, który z założenia ma niwelować zapachy, a tak naprawdę jest kolejnym z nich. Innym złym nawykiem jest poleganie tylko i wyłącznie na testach blotterowych. Kojarzycie te wąskie białe paski do testowania zapachów? To właśnie blottery.

 

Powinnyśmy pamiętać, że zapach rozwija inaczej się zupełnie inaczej na papierze, aniżeli na naszej skórze. Perfumy powinniśmy aplikować w miejscach najcieplejszych, tam gdzie najmocniej pulsuje krew, czyli na nadgarstkach, szyi.     

Jak więc szukać idealnego zapachu i co trzeba zrobić, by go znaleźć? Mam dla was mały poradnik!

 

 

  1. 1. Przed wizytą w drogerii spróbuj określić jakich perfum potrzebujesz, jakie powinny być by spełniły Twoje oczekiwania. Przejrzyj nowości w internecie, poczytaj recenzje zapachów, określ jakich nut poszukujesz, by przygotować sobie listę max. 5 zapachów do przetestowania.
  2. 2. Gdy będziesz się już wybierać do perfumerii, spróbuj tam dotrzeć w godzinach porannych, unikniesz tłumu i zbyt wielu zapachów unoszących się w powietrzu.
  3. 3. Podczas testów zawsze podpisuj blottery! Nie ma nic gorszego od szukania „zapachu z papierka”
  4. 4. Po testach blotterowych, wybierz dwa zapachy, które przetestujesz na swojej skórze, najlepiej w okolicy nadgarstków. Pamiętaj by nigdy, za żadne skarby świata nie rozcierać perfum – możecie je popsuć! Rozcieranie może negatywnie wpływać na rozwój zapachu i jego trwałość.
  5. 5. Udaj się na krótki spacer, by mniej więcej po godzinie wrócić do drogerii z decyzją, który z tych dwóch zapachów chciałbyś przetestować w domu. Poproś o próbkę „zwycięskich” perfum. 
  6. 6. Następny dzień poświęć tzw. testom globalnym. Sprawdź, jak będziesz się czuć z danym zapachem podczas każdej fazy jego rozwoju. Przyjrzyj się jak reaguje na nie Twój chłopak czy współlokatorka. Jeśli pod koniec dnia dalej będziesz nim oczarowana, możesz śmiało stwierdzić, że znalazłaś perfumy dla siebie. 

 

— Follow me on Instagram
— Related Posts
Posted on Październik 12 by Marta Sinilo

— Lancôme

  Lancôme Teint Idole Ultra Wear Jesień się pojawiła za oknami i to jest moment, kiedy zawsze kupuję nowy podkład. Odcień mojej skóry jest o ton cieplejszy po wakacjach. Latem nie maluję się prawie wcale ale wraz z pojawieniem się września mój kalendarz aż do grudnia zapełnia się szeregiem spotkań, na których read more

/ no comments
Posted on Październik 02 by Marta Sinilo

— Monday Morning!

Od czasu kiedy w moim życiu pojawiły się dwie małe dziewczynki, plecak nabrał dla mnie zupełnie innego znaczenia! Córki Michała spędzają z nami masę czasu, weekendy i wyjazdy na wakacje należą do nas! Poza tym oczywiście pozostaje jeszcze szkoła i wszystkie mniejsze wyjazdy weekendowe!:)  Kanken to firma szwecka z wieloletnią tradycją. Pierwszy read more

/ no comments