W zeszłym roku w grudniu wyjechaliśmy z Michałem do Tajlandii. Powrót przewidziany był na 24 tego grudnia i tak naprawdę oboje prosto z lotniska jechaliśmy na rodzinne wigilie, byliśmy więc już w gwiazdkowym nastroju. Słuchanie świątecznych piosenek w upale wśród plam i tropików było nawet zabawne. Na śniadanie jedliśmy tajskie kluski przy  akompaniamencie „Jingle Bells”. To wspomnienie na zawsze pozostanie w mojej pamięci. 

Nie mieliśmy żadnego planu, tak naprawdę chodziło o to, żeby wyrwać się z chaosu, uciec od wiecznego nadmiaru obowiązków i tak naprawdę nie robić nic! 

 

Pierwszą noc spędzaliśmy w hotelu W w Bangkoku (tylko jedną noc w zasadzie mieliśmy zaplanowaną). Jest to hotel z sieciowych, bardzo cool miejsc i nie ukrywam, że nie zawiedliśmy się. Michał miał akurat urodziny i obsługa zgotowała nam specjalne powitanie, piliśmy wino i pławiliśmy się w balonach. Resztę czasu spędzaliśmy na basenie i na jakiś szybkich zakupach.

 

 

 

Miałam jeszcze niedosyt tego miasta (kiedyś bardzo często tu bywałam – w czasie, gdy pracowałam jako projektantka) namówiłam zatem Michała, żebyśmy zostali dzień dłużej. Moje paznokcie były w opłakanym stanie, a z tego co pamiętałam na Khao San Road jest pełno małych salonów beauty and spa. Jednak generalnie tego doświadczenia nie polecam. Okazało się, że z upływem lat moje oczekiwania znacznie wzrosły a jakość w tych salonach znacznie odstaje od standardów europejskich. Zatem z paznkociami w stanie jeszcze gorszym i uczuleniem na twarzy wyjechaliśmy się z głośnego, studenckiego Khao San na wyspy.

 

 

 

 

Plan był taki, że będziemy się przemieszczać i faktycznie wynajęliśmy piękny pomarańczowy skuter, ale po drodze Michał spotkał kolegę, który zaproponował nam super luksusowy hotel na bardzo korzystnych warunkach. Oboje stwierdziliśmy zatem, że zanim rozstaniemy się z łazienką na dobre kilka dni pobyt w takim miejscu dobrze nam zrobi i faktycznie nie myliliśmy się. 

Gdyby ktoś z Was kiedykolwiek się wybierał to gorąco polecam. http://www.thedewakohchang.com

 

 

 

Po kilku dniach zgodnie ustaliliśmy jednak, że niepotrzebne nam leżaki na plaży, internet w telefonach i świeże ręczniki. Wyruszyliśmy zatem w poszukiwaniu domków na drzewach.

 

Zamieszkanie w jednym z nich okazało się niezapomnianym przeżyciem. Widok na ocean, zasypianie z wsłuchiwaniem się w jego szum i urocze pojękiwania naszego dzikiego lokatora (jaszczurka gekon najprawdopodbniej) były wprost nieocenione. 

Starałam wczuć się w rolę przyszłej naczelnej czytając książkę ……

Dni spędzaliśmy jeżdżąc na skuterze po wyspie Ko Chang, karmiąc słonie, wspinając się po skałach. Kręciłam bez opamiętania filmiki na instagram i zbiłam mojemu chłopakowi szybkę w telefonie, gdy nagle gwałtownie zahamował. Któregoś pięknego dnia dojechaliśmy na koniec wyspy. Widok i zachód słońca tego dnia był naprawdę magiczny. 

 

Mimo, że okazało się, iż nie jesteśmy stuprocentowymi „backpakersami” wróciliśmy w wyśmienitych nastrojach, wypoczęci i opaleni. Widok rozjaśnionych włosów i piegów na mojej twarzy cieszył mnie jeszcze kilka miesięcy. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

dragon city hack no survey src=”http://fashionspy.pl/wp-content/uploads/2015/12/Zrzut-ekranu-2016-11-11-o-21.22.02-1008×1024-Copy.png” alt=”” width=”555″ height=”564″ />

 

Możliwość komentowania jest wyłączona.

— Follow me on Instagram

Error: Access Token is not valid or has expired. Feed will not update.
This error message is only visible to WordPress admins

There's an issue with the Instagram Access Token that you are using. Please obtain a new Access Token on the plugin's Settings page.
If you continue to have an issue with your Access Token then please see this FAQ for more information.

— Related Posts
Posted on Listopad 23 by Marta Sinilo

— W krainie Newbie lovers!

  Ok. Na samym początku mojej przygody z ciuszkami dziecięcymi popełniałam masę błędów. Moje przyzwyczajenia z pracy okazały się tutaj mało pomocne, a nawet tragiczne w skutkach. Wielokrotnie stylizowałam sesje zdjęciowe reklamowe i kampanie z dziećmi. Kierowaliśmy się wówczas względami estetycznymi, czyli przede wszystkim, żeby wyglądało ładnie i fajnie! Powinnam się wtedy read more

/ no comments
Posted on Listopad 13 by Marta Sinilo

— Zabezpieczony: DIOR

Brak zajawki, ponieważ wpis jest zabezpieczony hasłem.

/ no comments