Na samym początku obiecałam wam, że będę testować na sobie wszystkie trendy, nawet jeśli wiązałoby się to z wizerunkową katastrofą. Wszystko po to, żeby ustrzec was przed podobnymi błędami. I to właśnie dziś przedstawię wam idealny przykład tego, że wybieg czy edytorial czasami powinien ograniczyć się jedynie do inspiracji, nigdy stuprocentowego odwzorowania.

 

 
Jakiś czas razem z Magdą Łuniewską przygotowywałyśmy sesję dla jednego z polskich magazynów. Jednym z looków, który otrzymałyśmy był zestaw od Blumarine – bluzka i spodnie w kwiaty, peleryna w panterę i futrzane japonki.  Dobrą stylizację wyróżnia to, że przykuwa wzrok, potrafi zaciekawić i pozwolić odbiorcy na chwilę zastanowienia. Ten look zdecydowanie sprawdził się na zdjęciach i modelce, a mnie zmusił do refleksji: czy taki natłok printów może wyglądać dobrze na zwykłym śmiertelniku? Obawiałam się, że nie i sami zobaczcie – miałam rację. Ręczę głową, że każdy pojedynczy element z tej stylizacji zaczaruje waszą garderobę, ale kiedy je łączymy ze sobą, zaczyna się robić naprawdę ciężko.  Ja cała w kwiatach czułam się, i chyba nawet wyglądałam, jak Ciotka Klotka, a w połączeniu z cętkowanym futrem … o rany! Nie róbcie tego ani w domu, ani nigdzie indziej!
 
Wnioski? Noszenie total looków z wybiegów zostawmy modelkom, czerpmy inspiracje z magazynów pełnymi garściami, ale poważnie się zastanówmy zanim zaczniemy odważnie bawić się modą. 
 

 
 

fot. Andrina Peric

When I started, I promised you all that I would test on myself all trends, even if it meant ending up wearing disastrous outfits. All of this to warn and prevent you from committing similar mistakes! Today I will show you the perfect example of a situation, where, the catwalk or the runway should merely function as inspirations, and should never be fully replicated!

A while ago, together with Magda Łuniewska, I was preparing an editorial for a Polish magazine. One of the outfits that we received, was a total look from Blumarine — a floral blouse with matching floral trousers, a leopard print coat and furry flip-flops.

A well styled outfit distinguishes itself by the fact that it catches someone’s eye, and it can intrigue and stimulate thought in the viewer. The Blumarine outfit looked great on photos and on the model wearing it, but it forced me to think: as to whether such a crowded blend of patterns can look good on any ordinary mortal? My first response was no, and I’m afraid I was right — take a look!
I promise that every individual item from this outfit, when kept single, will dazzle your wardrobe, but when combined all together with the others, it all begins to look really heavy.
Dressed all in flowers, I literally felt as if I looked like an old auntie, and I probably even looked so; add the printed fur coat and… oh my! Do not try this at home, or anywhere else!

Conclusions? Let’s leave wearing total looks straight from the runway to models; we can draw handfuls of inspirations from magazines, but before we start boldly playing with fashion, let’s think about it seriously for a moment.

— Follow me on Instagram

Error: Access Token is not valid or has expired. Feed will not update.
This error message is only visible to WordPress admins

There's an issue with the Instagram Access Token that you are using. Please obtain a new Access Token on the plugin's Settings page.
If you continue to have an issue with your Access Token then please see this FAQ for more information.

— Related Posts
Posted on Listopad 07 by Marta Sinilo

— Pod samą szyję. Golf – jak go nosić?

Spódnica TOVA | Sweter TOVA | buty GANT /Szalik Burberry z Moliera 2 Mogłabym napisać znowu, że mamy jesień, robi się chłodno i wraz z sezonem chorobowym wskakuję w golf. Hahaha. Oczywiście, że jest tak! Poza licznymi względami praktycznymi (chroni gardło, wydłuża szyję, ukrywa zmarszczki etc.) fason ten zasługuje na szczególną uwagę i przybliżę go Wam w trzech odsłonach.  read more

/ no comments
Posted on Październik 23 by Marta Sinilo

— Farma Dyniowa

 Ubrania Heńka RESERVED Sezon jesienny to zawsze wyzwanie dla każdej matki. Nagle dni robią się chłodne i musimy ubrać nasze pociechy w coś innego niż T-shirt i szorty. Do tego buty, skarpety, a za moment również czapki i szaliki.    Co ja robię i jaka jest moja rada na taką nagłą potrzebę? Zawsze read more

/ no comments