Stylistki to mistrzynie kupowania po okazyjnej cenie. Może zabrzmi to nieskromnie, ale tak właśnie jest. Nasza praca pozwala nam rozwijać się kreatywnie, ale przy okazji jest niezłym treningiem na pamięć. W każdym sezonie oglądam wszystkie pokazy mody, bo współtworzenie kampanii i sesji wymaga ode mnie bezbłędnej znajomości trendów z wybiegu. 

A ponieważ w każdym miesiącu odwiedzam dziesiątki butików, showroomów marek 
i pracowni projektantów (tych mniej i bardziej znanych) podejrzewam, że gdyby ktoś obudził mnie w środku nocy 
i zapytał, gdzie kupić idealnie skrojony T-shirt, czarną sukienkę na każdą okazję, albo kombinezon, który jest jednocześnie elegancki i wygodny, odpowiedziałabym mu na te wszystkie pytania z zamkniętymi oczami. Kiedy więc nadchodzi czas wyprzedaży, zawsze wiem co kupić. W Risk Made in Warsaw, jednej z moich ulubionych polskich marek wybieram rzeczy, które zostaną w mojej szafie dłużej niż jeden sezon. Bo Risk Made in Warsaw właśnie w tym się specjalizuje – w kolekcjach, które są absolutnie ponadczasowe (a przy tym stuprocentowo kobiece). Jeśli też jesteś fanką tej marki (lub jeśli jakimś cudem do tej pory o niej nie słyszałaś), teraz na hasło: „riskymarta” dostaniesz 10% rabatu na wszystko co jest w zakładce Sale – na dobry początek twojego polowania na „riskowe” kolekcje. 

 

 

W kolorze mięty

Moją „riskową” listę otwiera sukienka w kolorze mięty. Czasem zdarza mi się znaleźć na wyprzedaży sukienkę, z którą od pierwszej chwili nie chcę się rozstać. Tym razem właśnie tak było. Miętowa sukienka z odsłoniętymi ramionami sprawiła, że od razu poczułam się kobieco, Może nie jak Marylin Monroe, ale niezwykle sexy. Jej fason nawiązuje do mody z lat 50, ale kiedy zakładam do niej długi, rozpinany sweter w mocnym kolorze (stawiam na żółty) i botki na szpilce, całość przestaje być retro, a robi się crazy. A jeśli chcę wyglądać mniej casualowo, dodaję elegancką torebkę (np. Philipa Lima). To prosty trick, ale zawsze robi efekt!

 

 

Sukienka RISK MADE IN WARSAW | Biżuteria Amber Sceats | Buty Tamaris | Torebka 3.1 Philip Lim | Sweter Marc O’Polo

 

 

Klasyka ponad wszystko

Wiele kobiet inwestuje w białe koszule nie wiedząc, że czarna też daje ogromne pole do popisu przy wymyślaniu stylizacji. W zależności od tego jaki model wybierzesz, będzie wyglądać elegancko, oficjalnie albo… spektakularnie. Ta, którą wypatrzyłam w kolekcji Risk Made in Warsaw jest klasyczna, a jednocześnie zaskakująca. To dlatego, że ma kopertowy tył z rozcięciem, przez które widać gołe ciało. Do tego ma taką długość, że spokojnie może służyć jako tuniko-sukienka. Jest więc całkowicie nieoczywista, a ja uwielbiam takie rzeczy!

Teraz noszę ją do dżinsowych dzwonów w klimacie lat 70 i koszyka a la Jane Birkin, z którym ciągle nie potrafię się rozstać. Wkrótce zamienię koszyk na skórzaną Birkin, dodam płaszcz i będę gotowa na jesienne dni. 

 

Koszula/Sukienka RISK MADE IN WARSAW | Jeansy Pepe Jeans | Koszyk Vintage | Buty Maciej Zien x Baldowski

 

 

 

 

 

 

 

Nowe oblicze pasków

Listę zamyka sukienka w paski. Podoba mi się w niej to, że jest inna niż wszystkie. Paski są beżowe, a nie granatowe lub czarne. Pionowe, a nie poziome. I subtelne, a nie rzucające się w oczy. To wszystko sprawia, że na bazie tej sukienki łatwo będzie wyczarować kilka różnych stylizacji. Choć to stricte letni model, na cienkich ramiączkach, z łatwością można go nosić przez cały wrzesień. Ja zakładam do tej sukienki dżinsową katanę i białe botki na szpice, które kupiłam w sklepie z rzeczami vintage. Ale kiedy zrobi się chłodno, włożę na nią jasny golf (albo sweter oversize i sportowe buty) – będzie wtedy wyglądać jak kopertowa spódnica w paski.

 

Sukienka RISK MADE IN WARSAW | Kurtka RESERVED | Okulary Chloé | Kolczyki TAKK | Buty Vintage

 

 

 

 

 

Na hasło: „riskymarta” dostaniesz 10% rabatu na wszystko co jest w zakładce Sale – na dobry początek twojego polowania na „riskowe” kolekcje. (kod jest ważny od dziś do 10 września)

 

 

 

zdjęcia: Michaela MetesováBulletproof Warsaw

 

 

— Follow me on Instagram
— Related Posts
Posted on Październik 12 by Marta Sinilo

— Lancôme

  Lancôme Teint Idole Ultra Wear Jesień się pojawiła za oknami i to jest moment, kiedy zawsze kupuję nowy podkład. Odcień mojej skóry jest o ton cieplejszy po wakacjach. Latem nie maluję się prawie wcale ale wraz z pojawieniem się września mój kalendarz aż do grudnia zapełnia się szeregiem spotkań, na których read more

/ no comments
Posted on Październik 02 by Marta Sinilo

— Monday Morning!

Od czasu kiedy w moim życiu pojawiły się dwie małe dziewczynki, plecak nabrał dla mnie zupełnie innego znaczenia! Córki Michała spędzają z nami masę czasu, weekendy i wyjazdy na wakacje należą do nas! Poza tym oczywiście pozostaje jeszcze szkoła i wszystkie mniejsze wyjazdy weekendowe!:)  Kanken to firma szwecka z wieloletnią tradycją. Pierwszy read more

/ no comments